Przejdź do treści

Ornitofilia

• Katastroficzne
Wydaje mi się, że czasem jestem głupszy Niż mi się wydaje, A czasem nie potrafię objąć myślą Wszystkich swoich meandrów. Czy ta istota rzeczy lata w górze Jak ptak, Z lekka tylko i czasem srając mi na głowę? A może mam go w garści I cały dach nad głową też należy do mnie Więc mogę bezkarnie gnieść karki, Łamać podpory. Wrony kraczą dookoła. Ja nie umiem za długo, bo mi się gardło zdziera, A bez gardła się umiera przecież. Kwiaty gwałcone Łapczywością długich dziobów Szumią tylko cicho na wietrze. A człowiek od razu krzyczy. Pieprzony atencjusz.
102 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

48 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie