Przejdź do treści

Upadek

O sobie
jak strzygi wylatujące z dawnych dziejów kurhanów wysysające radość prawdziwą jak krew z lazurowych miękkich żył zostawiają puste ciało z lekko gnijącym od lat sercem poddanym i słabym do życia się stając nie mieć ducha o ileż łatwiej tym co chleb żywi stałem i patrzyłem jak w nic się obracam pod smrodem tchórza i bez-wolą grzbiet uginając a można i trzeba prościej polec odważnym świat zostawiwszy samemu oddać hołd tym co potrafią żyć
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie