Co dzień z rana już o świcie
Gdy się ze snu budzi życie
jakaś wesoła mała ptaszyna
swój koncert rozpoczyna.
Zrazu cichutko,jakby ospale,
za chwilkę brzmi doskonale,
i mimo że zawsze co dnia
ta sama ciągle brzmi melodia
z przyjemnością słucham co dnia.
Przyszedł niespodzianie wrzesień
i nastała chłodna słotna jesień,
złote liście z drzew już opadły
a na gałązkach inne ptaszki siadły,
ale rano wieczór i w południe
nie śpiewają jak mój ptaszek cudnie.
Moze gdzieś odleciał w ciepłe kraje
i tam innym cudowny koncert daje,
lecz myślę że mnie nie zasmuci
i z wiosną do nie znów powróci,
odmłodzony,wesolutki przyleci
a jego koncertów będą słuchać
dorośli a także i wszystkie dzieci.
5 odsłon