Leży samotna miłość na drodze
i tak cichutko rozmyśla sobie,
kto mnie znajdzie i przygarnie,
czy mi przyjdzie zginąć marnie.
Tak leży smutna i podeptana
czy przez nikogo jest nie chciana?
Czy jak zeschłe liście na wietrze
tylko czas na pył ją dzisiaj zetrze?
Ludzie idąc mijają ja obojętnie
a jej serce z żalu mało co nie pęknie,
Tylko małe dziecko ja dojrzało
ujęło w dłonie i się nad nim zlitowało.
Powoli ujęło ja w małe rączki swoje
O! Znalazłem dziś szczęście moje,
i aby miłości było ciepło i miło
do swojego serca mocno ją przytuliło.
22 odsłon