Przejdź do treści
Czytanie

Wiosenne śniadanie

Natura
Patrzę,i co? Swoim oczom nie wierzę pani wiosna przyjechała na rowerze i tak całkiem ,zupełnie nie spodzianie przyszła do mnie rano na śniadanie. uśmiechnęła się,cichutko obok usiadła i tak jakoś całe moje serce skradła. Naręcze pachnących kwiatów miała i do mnie tylko wesoło się zaśmiała. Taka zwiewna,piękna i pachnąca przyniosła pierwsze promyki słońca, potem rozgościła się na łące,w lesie gdzie śpiew ptaków chen się niesie. Mała żabka wiosnę tez dojrzała i z radości wesoło wysoko skakała. Nagle w mgiełkę się zmieniła i mnie znów samego zostawiła, lecz moje serce się nie smuci gdyż wiem że za rok znów wróci.
253 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

9 online · kaja-maja

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie