Przejdź do treści
Czytanie

Wiosenne śniadanie

Natura
Patrzę,i co? Swoim oczom nie wierzę pani wiosna przyjechała na rowerze i tak całkiem ,zupełnie nie spodzianie przyszła do mnie rano na śniadanie. uśmiechnęła się,cichutko obok usiadła i tak jakoś całe moje serce skradła. Naręcze pachnących kwiatów miała i do mnie tylko wesoło się zaśmiała. Taka zwiewna,piękna i pachnąca przyniosła pierwsze promyki słońca, potem rozgościła się na łące,w lesie gdzie śpiew ptaków chen się niesie. Mała żabka wiosnę tez dojrzała i z radości wesoło wysoko skakała. Nagle w mgiełkę się zmieniła i mnie znów samego zostawiła, lecz moje serce się nie smuci gdyż wiem że za rok znów wróci.
269 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

82 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie