Przejdź do treści
Czytanie

Fridom

Tak bardzo nienawidzę kiedy się uśmiechasz, co wcale nie znaczy, że kocham cię gdy płaczesz. Uśmiechnij się. Taniej i łatwiej będzie. Szybko znikające słońce podpowiada o kolejnej kolacji za skradzione lub pożyczone. Tak tu bywało zazwyczaj więc, skoro zaszło, niech i dziś tak będzie. Zdołałem się jeszcze przetoczyć na plecy, gest umarłego w stronę nieboskłonu. Z tej perspektywy parujące chodniki, pachną wolnością nieco inaczej.
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie