Mogę

Melancholia
Okładka: Mogę
Wygenerowano przez AI
Bywa że myśli uciekają w złe
głośne, żałosne, czasem aż mdłe
bywa że monologi słyszę w głowie
jestem tu sam, czy ktoś mi odpowie?
I choć to chwila, niby przemija
słyszę pukanie, znów się dobija
neurony przekazują impulsy nerwowe
wypalone synapsy i komórki siatkowe
stłamszony potencjał, nabyta skaza
krzywda i lęk, powstaje zaraza
znowu za późno, nic już nie zrobię
tak jak palcem nie kiwną Bogowie
po środku niczego, zostajemy sami
zszargane życiorysy i zalani łzami
mimo tego idziemy, toniemy we mgle
lub zasypiamy na potłuczonym szkle
a czasami śpiąc, słońce się śni
nadzieji knot, w sercu wciąż tli
w chwilach zwątpienia, gdy jednostka krucha
pociesza mnie to, że mogę szeptać Ci do ucha
1 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie