Przejdź do treści
Czytanie

Przywołać Maciejkę

Natura
Maciejko , macjeko pachnąca wieczorową porą panienko przy oknie zasiedlona latarenka Ci nie służy wolisz  wieczorny cień róży. To sasiadka Twoja , też pięknie ubarwiona. Lecz Twój aromat ma cudną woń. Przegania inne , goni moje zmysły. Kiedy Cię wdycham czuję opowieść jaką ze sobą niesiesz i nie wiem czy to ja jestem przezroczysta , czy to Ty tak delikatnie czysta. Pogrążona w czar chwili nie potrzebuję niczego tylko następnego spotkania wieczornego seansu aromatycznego u boku Twego. Bo ty jak zjawa wieczorem przyjaźnią darzysz a rano śpisz lekceważąc mnie i ogród cały. A ja tak bardzo spragniona Wciąż Cię wołam , wołam.
57 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 5 lat temu
żeby opisać woń Matejki nie trzeba być {Poetą :))p
leopard 2 5 lat temu
szkoda że nie mogę PEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
EEEEEEEEE
EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE{P
K
kaja-maja 5 lat temu
jak maciejka pachnie
tak nie Maciejowe oczy ma
jak różowieje i fiolecieje
nie kwiatem a wybujanym chwastem w:)
27 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie