Przejdź do treści
Czytanie

Seans

Wieczorem gdy zapadł zmrok po deszczu powietrze przesycone wilgocią zaprosiło mnie na seans. Więc zasiadam na ławeczce , i spoglądam w niebo. Piękny zachód ukazany , szare chmury już odpływają w zapomnienie. Wdycham powietrze i delektuje się widokiem. Zmęczenie mnie omija , to jest najprzyjemniejsza chwila. Odcinam się od wszystkich spraw , będąc z naturą zapan brat. Nie przeszkadzam mi miasto w którym to się dzieję. Wyłączam słuch. Omijam zdarzenia, nie widzę nic. Prócz zachodu który lśni i ptaków co towarzyszą mi. Chciałabym być jak on. Poczuć wiatr w skrzydłach. Wyobrażam to sobię ciupinke strachu przecież nie pozbędę się lęku od razu . Czuję się lekko , naprawdę przyjemnie. Ciało przechodzą zimne dreszcze. Gdy otworzyłam oczy okazało się że lewituje nad ziemią.
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

107 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie