Deal

O życiu
na parapecie kuchennym hodują się marzenia
blade wystawione na blask słońca w szybie oślepłej
od blików z naprzeciw i wprost niecodziennym trudnościom
kwitną o zmierzchach uśpionych prowincjonalnym tętnem
wiszę pod krechą w sklepiku za rogiem obfitości

dosyłam przekazem pocztowym bo konto w kąt przeszło
załamanie na tle nerwowym może się dogadam
pójdę na układ o wzajemnie bezsilnej pomocy
oraz na pakt o nieagresji i za święty spokój
oddam w dobre ręce życie w wymianie barterowej

10.10. 2009.
9 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Lubię Twoje gry słów :) Pozdrawiam, Wiktorze!
JKZ007 14 lat temu
Cool:) pazdawlaju pierwowo astronautu wo wsiom mirie:) tam ruki swobodnyje i niecjażeło sowsiem:)
takietam 14 lat temu
mroczny bardzo ten 'deal'
25 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie