Przejdź do treści

październik art déco

Melancholia
kolczaste łupiny kasztanów pękają z dumy i lawiną brunatnych nasion wprost pod nogi wchodzą jako zimy zapowiedź wplątane w zawieruchę liści otula się słońce pobladłe w mgłę i zasypia przed wieczorem przy złotych topól kandelabrach pod niebem na klucze zamkniętym ptasim odlotem ziemia orna snuje woń jak korzenny piernik dopiero co z pieca wyjęty a rumiany od zórz październik maluje pejzaż zasepiony choć jesień jest tak złocista on impresji pozostał wierny 10.10.1995.
65 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Ładny ten październik w Twoim wierszu- obrazie... ;) Czuję też te wszystkie zapachy... Bardzo mi się podoba! :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie