Przejdź do treści

Zbyt młode daty (1999)

O sobie
Podniosę cię z ziemi, utonę w zamęcie miłości Setki ich przeszło-to tylko ludzie zyskiem opętani Podepczą, odejdą, a ja na ręce cię wezmę Obmyję z błotnego uścisku, pokocham na zawsze Słyszysz? To dla nas grają chóry anielskie I będą grać wielkie bieli zastępy...ty płaczesz? W ogrodzie tęczowym komnatę już mamy Na wieki już razem -nie płacz proszę nie warto. Nie wierzysz mi? Twoje łzy mówią wszystko Masz rację przyległa do mnie ludzka obłuda I grzeszę. Wiesz co...pani ty moja nóż mi podaj Wyważę nim bramy śmierci dla nas obojga Wejdziemy na Salony Niebieskie dostąpić Pana ...tyś moim niebem unoszę się obok ciebie. Wiesz...nie było warto ten nóż, ten błękit i my Krwią złączeni. Przebacz mi proszę mą dobroć Milczysz...Nie mów nic niech depczą nas anioły. A na naszym ziemskim grobie zbyt młode daty...
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie