Przejdź do treści

38 m

dwadzieścia pięć palców plus cztery od ciebie
zielone soczewki czarne okulary
oblany niebem wrzosowy pokój
i trzy małe kłębki przepalone słońcem

materac zraniony ukrywa się w ciszy
z rozkoszy obdartej miętowej nicości
walizka wciąż stoi oparta o ścianę
wyziera z niej nałóg uśpiony dla chwili

i zdjęcie na półce pod zasłoną czasu
rozbitego w strzępy niewinnego życia
odbija od szyby zranionej dekalog
101 dźwięku pragnienia odżycia
20 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie