Przejdź do treści

Victoria Lucas- siostra (i)kara

życzenie miała jedno: być żoną, matką, poetką
poddaną paliatywnej opiece męża, ojca, poety
nie spełniło się w sześćdziesiątym trzecim
nie pamięta zadanych przez matkę narodzin

wypełniony wodą płodową nad nią klosz
trzyma się na zeschłej pępowinie( czuć jeszcze puls)
ucieka w rzeczywistość by nie stracić siebie, nieporadnie
powraca z elektrowstrząsem w szklany świat

za oceanem nie sprawdził się w roli opiekuna
nie podarował wolności zerwania "od" zwisając"ego" - ja
dwójka dzieci i pętla na szyi czasu jego sławy i zdrad
bez miłości bez poezji bez sensu na grzbiecie "ariel"
23 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie