Przejdź do treści
Czytanie

Poranek

Melancholia
Miedzy obiadem a odkurzaczem walczę z mżawką zimnego poranka na chwile zanurzam się w okruchach chwytając krople zachwytu niosę je dla Ciebie w nagich palcach bez wyobraźni i słów jak rzeka którą poniósł wiatr bez modlitwy, stapiam się ze słońcem http://www.youtube.com/watch?v=YrLk4vdY28Q
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

14 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie