Przejdź do treści
Czytanie

Ona

Egzystencjalne
Tak długo umierała W ciszy i samotności W kałuży krwi I ciemnej poświacie dnia Krzyczała a słowa jej Przebijały żelazny mur Odbijały się echem od cudzych serc I zupełnie puste wracały Płacz jej rozpacz słone łzy Zmieniły się w szklany deszcz I spadły na ludzi Których głosy ucichły nagle Jak mogła pośród nich żyć Nie mogła... W śmiechu przez łzy Odnalazła własne szczęście
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

20 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie