Przejdź do treści
Czytanie

rozkołysane łąki

Natura
smród spalonego sprzęgła miesza się z wonią kwiatów i zwierząt w rui szarpie i kołysze wbija kolczatkę w naprężony kark do przodu na boki do przodu na boki narcyz stanął mi na łapie na boki do przodu lawenda wysiadła na boki na boki z lewej przeciska się coś nieokreślonego jakby konwalia z nutką pysznego śledzika na boki do przodu niestrawiona ropa i piżmo na bo.... wyrzyguję całe śniadanie prosto na storczyka próbuję zamerdać patrzy na wymiociny rewanżuje się tym samym a ja wciągam kwaśny odór i po raz pierwszy rozpoznaję w niej człowieka wysiadamy razem zapalić po papierosku
117 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie