Przejdź do treści

Złudne marzenia

Codziennie okłamuje serce
karmiąc się resztkami nadziei.
We własnych snach szukam wciąż ciebie
w otchłani swej beznadziei.

Po drzewie marzeń szłam wytrwale
wciąż łamiąc gałęzie suchych dni.
Wpatrując się w oczy wspaniałe
szukałam naszych szczęśliwych chwil.

Czy miłość ma swój port docelowy?
Czy wciąż błądzi w oceanie bycia?
Serce to statek niedokończony,
który wyrusza na głębie życia.

Jak ślepiec znów szukam tego światła
macając szare ściany swej celi.
Jak strasznie nisko dzisiaj upadłam
- anioł w wiecznie zbrudzonej bieli.
23 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie