Przejdź do treści
Czytanie

Na horyzoncie zdarzeń

Miłosne
Na horyzoncie zdarzeń zjawiłaś się jak nieostrożna gwiazda nagle rozbłyslaś blisko mnie złotem wybuchła plazma a ja jak czarna dziura chłonę świat rozdzielam na atomy wysysam z niego cały blask przez głód nienasycony w objęcia moje ściągnęła cię grawitacyjna siła i nie opuścisz nigdy mnie wciąż jesteś jaką byłaś i stoi w miejscu zdziwiony czas nasz zegar się zatrzymał szczęście dotknęło każde z nas i nadal nie przemija
94 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

42 online · Artur83

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie