Pierwsza wyprawa

Tęsknota
Pamiętasz
chłód mazurskich nocy
żółty namiot co nad brzegiem stał
plecak ciężki jakby ważył tonę
razem z nami wędrował przez kraj

pamiętasz
odliczanie boi
stary kajak sunący wśród fal
białe kwiaty w gąszczu nenufarów
i zatoczki dzikie pośród trzcin

pamiętasz
twarz spaloną Słońcem
drobne piegi co pokryły nos
pocałunki które do dziś czuję
i pieszczoty co burzyły krew

ja pamiętam
11 7
1 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 13 lat temu
Ta pierwsza wyprawa pewnie była super tak jak ten wiersz
Pozdr.
doktorek 13 lat temu
Była super! A lato było piękne tego roku. Sierpień 1995. Inny to był jeszcze świat. Pozdrawiam
ogród 13 lat temu
moją pierwszą wyprawę tez pamiętam:)
takietam 13 lat temu
te końcowe pamiętam chyba zbędne
doktorek 13 lat temu
Takietam może tak, a może nie. Podkreśla (nadaje) znaczenie dla mnie tego co było. Wyobraź sobie co by było gdyby ostatni wers brzmiał: bo ja już zapominam/zapomniałem? Wymowa wiersza byłaby zupełnie inna.
pańcia 13 lat temu
skoro tyle o tym napisałeś, to nie ma wątpliwości, że pamiętasz :) też widzę ten tekst bez ostatniego wersu:)
takietam 13 lat temu
dla mnie zwrot: 'pocałunki które do dziś czuję' wystarcza za końcowe
'ja pamiętam' ale plwaj na moje marudzenie.szukanie dziury w całym
to tylko taka moja niewinna rozrywka.pozdrawiam
14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie