Przejdź do treści

Ballada na Gnojnej

Żył pewien człowiek prosty księdzem go zwali po prostu jaki on tam ksiądz ot wyrzucony życiem człowiek grzeszny jak my stary człowiek i zginął jak żył zabiła go praca zabiły go Bieszczady w bazie umarłych ludzi toczył swój los wyrzutka był sobie człowiek jak my i zginął padł i nie było kościoła dla niego a przecież zwał się ksiądz zawieżli go do miasteczka ksiądz mówi nie wolno a oni wnieśli go i nie było organisty by zagrać mu a pięknie przecież grał więc mu zagrali na organach Na Gnojnej bawimy się taki był pogrzeb taka muzyka dla tego co dobrym człowiekiem był proste słowa jak człowiek jak ta modlitwa Na Gnojnej bawimy się
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie