Przejdź do treści
Czytanie

Polna droga

Pośród pól wyzłoconych,
wijącą się drogą,
z sercem pełnym zachwytu,
z oczami w błękitach,
idę i wyciągniętą dłonią,
dotykam pieszczotą
dojrzewające kłosy
pszenicy i żyta.

Chabry się uśmiechają
niebiesko i modro,
słychać śpiew skowronkowy
nad głową wysoko,
zboża mi się kłaniają
i grusze zielone
wyciągające ręce
ku białym obłokom.

Z sercem pełnym muzyki
brzęczenia owadów,
czując pod bosą stopą
każde ziarnko piasku,
modlę się całym sobą,
jak modlą się kwiaty,
do błękitnego nieba
i słonecznych blasków.

Z przytajonym oddechem
bezmiernym wzruszeniem,
którego nie wyrażę
chociaż w sercu czuję,
moja dusza stęskniona
za dzieciństwem dalekim,
polną drogą piaszczystą,
jak wtedy wędruje.

62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie