Przejdź do treści
Czytanie

długo nie mogłem usnąć

zabłąkany we wrzosach czuję się fenomenalnie dziura w ośrodkowej części układu nerwowego nienerwowo dotyka zapachu a ja turlam słońce po twoim brzuchu słyszysz niebo? gada od rzeczy tylko ptaki tchnienie skrzydeł granice snu rozciągają po widnokrąg pająki w podziękowaniu tkają sieci pod jemiołą liczą że złapią kilka ziaren no chodź nie bój się nocy mam zapałki rozpalimy pożądanie drżenie spotkanych palców chwyci za piersi i przepowie przyszłość z piegów rozkołysana ofiarowujesz mi morze a tam meduza w taką noc nawet ona świeci zanim pójdę spać kochaj mnie z bliska w pokoju luster nie ma granic przyzwoitości o rany ustrzeliłaś mnie a na tarczy szósta pora wstawać a tak pięknie było
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

8 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie