muzodajna

nie pytaj dlaczego
chcę żyć zapachem tamtych kwiatów
choć z dna butelki niewiele widać
jestem poetą
a przynajmniej próbuję

w pobożnych życzeniach
może być tak
że ptaki na dachu świata
w męczarniach wykreują rzeczywistość

gdy zabrakło aniołów
jak wytłumaczyć że niebo istnieje
chodź ze mną
boso
przez jeden most
nacięte strofy dojrzeją nad ranem

rozświetliwszy mrok
staniemy na skraju ciepła
zbierając co spadło z pieca

do śniadania się nie wyprzesz
nie pytaj
2 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie