ogień

kiedy dom opuszczają światła
a ciepło ulatnia się przez szpary w poszyciu
poezja przestaje być czekoladą

wszystkie możliwe odcienie słońca
szczelnie zamykając w walizkę
po prawej stronie przebudzeń
otwarte pozostawiłaś jedynie okno

z widokiem na północ
krajobraz u schyłku płomienia
diagnozując wciąż jeden kierunek
ukazuje ostatnie nieumiarkowania
które za każdym razem powracają
by smak rozpalić na nowo
3 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

11 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie