piątkowym przedświtem

lecę ku słońcu
na zaczarowanym dywanie
dotykam światłem
na granicy wody i powietrza

a ty
grasz wariacje na piątą rano

przekorny
próbuję udawać że mnie to nie bierze
ale robię to tak
że bardziej niedorzecznie już się nie da

na za pięć przed brzaskiem
ulegam
a nadmiar blasku

dzielimy przez dwa
2 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 13 lat temu
no i taki powinien byc każdy poranek! błąkam się między dwoma interpretacjami i chyba bardziej przemawia do mnie ta mniej ludzka, bo gdyby to był opis tego cudownego momentu tuż przed wschodem słońca, a nie pościelowe akrobacje kochanków, mogłabym wybaczyc nadmiar blasku, brzasku i światła
10 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie