rzeka

z premedytacją
lecz wbrew samej sobie
roznieciłaś ogień na moście
widzę cię jeszcze
na przeciwległym brzegu
stoisz smutna
pozostając w symbiozie
z płaczącymi wierzbami

słyszę
zagubione myśli
fale doskonale rozchodzą się po wodzie
twoje ptaki treluja półgłosem
między skrzydłami a ziemią
wyćwierkując krótką historię o obłędzie

dzisiaj nasz anioł stróż
zachorował na autyzm
nie dokończymy już tego nieba

cóż
gdzie by nie spojrzeć
z każdego miejsca widać górę
a prąd jest zbyt silny
dobrze wiesz że nie dopłynę

wpatrując się w drugi brzeg
stoję tylko niedorzecznie
obok tabliczki z napisem

do wynajęcia
4 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online · brzoza12
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie