Przejdź do treści

Pani Jesieni

Melancholia
Jesieni piękna Jesieni martwa Dokąd to zmierzasz Tak strasznie rozdarta? Już sama nie wiem Dokąd to idę Może do Ciebie W burzy krzykliwej Do mnie podążasz? Czemu, ach czemu? Odpuść człekowi Przez sny dręczonemu! Nie bój się, nie bój Całusa chcę posłać By martwa twa dusza Na nowa wyrosła Tak piękna jesteś W swej śmierci dostojna A mimo wszystko Tak bardzo spokojna Marzanna ma siostra A Strzyga mi bratem Przez całe me życie Chłostają mnie batem Rozumiem Cię, Pani Tyś taka smutna Przez Ciebie te życia Zmieniają się w próchna W mą stronę rzucone Ludzkie obrzydzenie Więc oto jest moje Ku śmierci wodzenie
76 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie