Przejdź do treści

Kapliczki sumienia

Miłosne
kojarzymy fale naszych nagich głosów pośrodku rozsądku wypełniając pustkę liryczne spojrzenie osunęło zmysły nigdy nie dotkniemy ciszy tamtej nocy czy skojarzysz pasmo namiętności szczytów ze sklepieniem wiary której mi brakuje szukałem księżyca przy latarni światłach cała barwna przestrzeń szybko się rozmyła stawiamy przystanki na rozdrożach myśli kapliczki sumienia nieopodal siebie były takie liczby które coś znaczyły teraz zawładnęły słowa bez przyszłości więc odejdź w te nurty tam jest przecież lekko każdy jest kowalem swojego kamienia mój już mnie przygarbił przyciąga pod ziemię twój ma kształty ostre nic więc w nim nie zmieniaj ocal chociaż w sercu kilka chwil miłości tych co połączyły naiwności morze bo choć światło zgasło rumiane policzki utrzymały kolor na pomoście smutku
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Jan Tkacz 13 lat temu
Już w tytule dopełniaczówka. Potem równie źle. Daleka droga przed tobą ku poezji, widać, że to początki, ale czytaj, podpatruj klasyków i czerp z nich, ile wejdzie, może dasz kiedyś wiersz, na razie jest licho.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie