Przejdź do treści

As

serce rośnie w oczach jak latarnie światło nie gaśnie w nadziei jasnej miłym słowa bez oporu nie opieram się o ranty stołu uśmiech nie znika tu król tam dycha wyczuwam dreszcze proszę o jeszcze coś skubie policzki z głowy serca przez gardło do ust radość nie ma upustu księżyc podpowiada w kieliszku pusto dym się skrada pod powiekami ciasno nie dowierzam czytam z ust nie poddam się nie ulegam krytyki słowa szepczą cienkie ostrze brzytwy na policzku mam tarczę z Asem w rękawie
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie