Przejdź do treści
Czytanie

bracia marynarze

nienormalni nieporadni niemoralnie wypływali w szeroki blask oceanu lustro wody słania łodzie tania bryza przecina horyzont na orbicie myśli to wczorajsze wino rum prostuje kości na ości gibie się kapitan spod mostów szerokie pomosty wytarte koszty w tawernach ciasno o tej porze gdy niejasno jedna lampa na krzyż przynajmniej wiadomo gdzie rzygać w porcie nuda rozładunki rum i wóda
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

31 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie