Przejdź do treści

chcę do domu

O sobie
w moim sercu słońce słabnie księżyc jasny j nocny jastrząb widziałem dziś kruka zły znak śnią się wydarzenia których nikt nie pozmienia wydarte karty historii chowają mędrcy o białych włosach jak śnieg Atlantyda żyje w naszych słabych od kłamstw mózgach aleją kwitnących sadów gdzie piękno barwi tęczówki na niebiesko wolniej płynie czas zatrzymany w kroplach chwil odwieczny strach napędza kalendarz gruby od dat gdy zabraknie wody zaschnie goryczą w gardle dzień zapłonie drogą do domu prawdy ukryte gdzieś pod kawałkiem ziemi grubymi szczeblami wyrwany w pogoń do luster weneckich ujrzeć swoją postać bat spętał stopy pozostały ślady czerwieni na plecach czy tego jesteśmy warci by kilku mniej znanych kopali szczęście na padole ukrytej prawdy szukam drogi nie cieszy ziemskie szczęście którego brak niebo istnieje daleko może tuż pod powieką śmierci nie oszukam a może jednak daj znak mój Panie
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie