Przejdź do treści

czyszczę swój karabin

O śmierci
noszę w sobie ból zamiast kilku afgańskich kul co miesiąc płacą rentą nie zwariuję na wszystko brakuje poświęciłem życie ojczyźnie poświęciłem zdrowie poświęciłbym więcej ale za dużo straciłem nie miałem drobnych było nas wielu sobie podobni bracia łączyła nas chęć przeżycia chwytaliśmy życie nie za ogon staliśmy na baczność przed wami machałaś do mnie nie na pożegnanie zawsze kochanie na powitanie teraz mój karabin rdzewieje gdzieś w magazynie nie pragnę walczyć pragnę kraj obronić ciągnie się życie jak ogon kota zatrzaśnięty między drzwiami wypijam kieliszek za tych co po tamtej stronie zginęli niesłusznie na obcej ziemi wypijam drugi odchodzę mam dość kłamstwa dość uroczystości defilad fałszywych rozmów i mówienie że w kraju nic się nie dzieje nie potrafię spać gdy szlochasz do poduszki ściskasz przytulasz małe rączki ucieknę tylko gdzie ma zamieszkać wszystko zajęte rezerwacja na ewentualność nie dla wszystkich luxus nie dla wszystkich życie płynie jak film w kinie mi się po prostu nie układa jest na wielu oszukanych zawsze w biało czerwonych barwach orzeł w koronie Pan Jezus na krzyżu zawsze przy nas w pobliżu co czuła Jego matka gdy widziała jak Syn się oddala umiera lecz nie umiera prawda powstaje po trzech dniach musisz w to uwierzyć jak każdy z nas wierzy niesie ziarno pełne usta słów ważnych dla narodu gdy wokół pełno kręci się wrogów
67 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
daroskwaro69 5 lat temu
Brzmi jak niedoceniony patriota.
jaropasztii 5 lat temu
Patriota walczy za swój kraj a nie na prywatnych wojnach korporacji :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie