Przejdź do treści
Czytanie

Dryfuję

Od siebie
przenikają słoneczne myśli przestrzeń głowy jak neutrina pod biustonoszem droga mleczna dryfuję wzdłuż w poprzek pośladki blade widzę przez koronkowe majtki odpływam echem w trzeci wymiar piękny umysł przeliczy nic nie trwa na wieki w wyobraźni kosmicznych zdarzeń nikt nie wytłumaczy naciągam gacie wychodzę z chaty o kilka przyjemności bogatszy
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie