Przejdź do treści
Czytanie

jesień królewska

O życiu
opadły żółte liście na stoliku stare koperty chorzy na schizofrenię spacerują lasem bez emocji patrzą na świat urojonych myśli babie lato cichy wiatr porusza suche liście W głuszy leśna filharmonia ptaków na pytania brakuje odpowiedzi smutno jesienią na języku z tabletką potrzeba zajrzeć do apteczki białe kitle pielęgniarek pośród trosk i spraw w wyczekiwaniu na remisję historie są prawdziwe ludzi chorych winnym czuję się zawalił się świat przeminie dzień przeminie noc od rano jedno i to samo nauczę się żyć od nowa przecież potrafię spytaj mamy pamięcią sięgam do lat niewinnej dziecinady jako dziecko kochałem wszystko dookoła mamo tato mieszkam w wielkim mieście dokąd nogi mnie wiodą drogi labiryntem nie jestem samodzielny by zwyciężyć jesień przygnębia ból głowy nadchodzi o zmroku szaro wszędzie zapach deszczu dźwięki co bolą szyby w nich kraty oddzielają jestem chory jestem niewolnikiem własnych myśli zmęczony życiem w niewoli
86 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

58 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie