Przejdź do treści

kamienie

Od siebie
karmię kamienie cichym szeptem w eterze zbyt głośno coś dzieje się ze mną na jedną nogę świat kuleje nie mogę odnaleźć siebie jak belki w oku gdzie podziewasz się wciąż szepczą serca biją dzwony w kościele węże wiją gniazda zasadzki na każdym kroku nie widzę nic prócz nienawiści w oczach kamienne sumienia jak cienie z karabinem w ręku ginie dobro jak nadzieja na lepsze jutro zło rzuca kamienie krew na dłoniach zmywam ropą
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie