Przejdź do treści
Czytanie

mój karabin

Smutne
błogosławi kapelan moją giwerę proszę błogosław i pestki każdy nabój to czyjeś życie panowie życia i śmierci sprzedają nienawiść na krawędzi życia i śmierci nie umiemy się dogadać nie my lecz ci na górze przecież diabeł im wmówił że są bogami wierząc w to szukają biednych chłopaków mówią że tak trzeba celować prosto w czoło pukam się po głowie po co wmówili że każda wojna niesie pokój ile trzeba ofiar by krwią napoić bestię wymierzony kolimatorowy celownik nie mam sił biegłem piętnaście lat karabin zgnił amo trafił szlag każdy nabój to czyjeś życie panowie życia i śmierci sprzedają nienawiść na krawędzi życia i śmierci mieszkam koło lasu w drewnianym domu zapraszam wszystkich przyjaciół i braci nieprzyjaciół świat jednoczę ten podzielony inteligencją twardych głów żydowskich pomiotów dobrze nam tutaj wesoło a na górze znów brakło rosołu nam nie brakuje miłości i odwagi by chwalić Boga
91 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
a czy 'giwera' to karabin czy gangsterski pistolet w każdym razie'broń palna' której używają ludzie słabi a z nią myślą iż siłę mają,a bez niej nic nie znaczą ,tacy właśnie są ludzie że gdy walczyć by nie mieli czym,nie byłoby wojny i nikt jej by nie błogosławił jak ciała,które własną ma broń jakim zwie się dusza,też dobry rosół na kuprach nie gotuję w:)
K
kaja-maja 10 lat temu
choć'każdy nabój to czyjeś życie
panowie życia i śmierci
sprzedają nienawiść
'stojąc 'na krawędzi życia i śmierci'
33 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie