Przejdź do treści

Morgan

pani z torebeczką pod pachą z dzieciną za rękę pędzi do kościółka pod sklepem nad rzeczką jak czwartaki obalamy bułkę piwa czasem pod apteką żebrząc o kilka groszy gdy po nocy Sahara jak fatamorgana dzisiaj właśnie Morgan stawia na razie puszcza pawia na zapleczu wita się z muszlą i nie tą znad morza ale z Cersanitu dzień za dniem poznajemy nowych ludzi czasem ktoś zagada o pracy wypowiadać się nie kala
65 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
bržydki jest ten twój świat..jarro
jaropasztii 12 lat temu
to nie jest mój świat to obserwacja .gizzello
Helen 12 lat temu
he he....świat jest ciekawy...:)
A
alali 12 lat temu
a co tam..ZUS im nic nie zabiera,a i zasiłkiem czasem wspomoże:))
zyga66 12 lat temu
nasz smutny :\

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie