Przejdź do treści
Czytanie

na przełaj ku brzegowi

Od siebie
ten statek na którym płynę tonie tego roku lata nie będzie tylko ogień wiosną żaden bocian nie przyleciał puste gniazda straszą płonie stodoła wyciągam brudne dłonie chce się jeść wszystko skażone wszystko niesie złe w głowie inne chwile lepsze dni to już było nie wróci więcej choćby na lepsze -uciekaj złowieszcze słowa wiatr niesie wokół wojny dreszcze zimne deszcze nie poddam się wymysłom mądrych nawiedzonych idei pustych słów nasza krew jest wiele warta każdy zuch na cwał to kamrat maszeruj nie giń to jest rozkaz to siła męska sprawa walczyć
121 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie