Przejdź do treści

nic się nie stało panujemy nad tym lotem

Katastroficzne
powiedziałem zbuduję arkę nie potrzebujemy pomocy jałmużna dla biednych deszcz leje od kilku miesięcy biegają po wałach po groblach nie naprawiajmy ich kaczka nie utonie skończmy z nimi niech odpłyną do Anglii są pewne przecieki przesiedlić trzeba bobry na te dziury dobre gó wno z kaczej du py zmieszamy ze słomą trochę piachu i po strachu boso wchodzę do arki zabieram kumpli telewizor świnkę morską białe gołębie one zawsze wracają z oliwną gałązką w głowie mam plan nikt tu nie będzie mnie więził są takie czasy nie odróżniam co i jak dobro i zło obok siebie za pan brat w rządzi baba co ma ptaszka czekaj na kilka stówek na zamknięcie jadaczki nie rób kociej mordki w prasie głośno on pomógł co za szczodrość ludzie teraz w kredytach toną wała pokazuję chcą mnie bić
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie