Przejdź do treści

nocą w lesie

O sobie
jak zielone sosny kiwam się na wietrze też mam igły medycyny chińskiej wbijam gdzie popadnie to wersach albo w strofie akupunktura zdrowie na czasie, jestem eco zamykam się czasem w skorupce takiej zawiniętej kiedyś mieszkał tutaj ślimak dobry gospodarz niepodobne do mnie włóczę się po bezdrożach w rozmyślaniach zbawiam las zbawia mnie czas na jakiś czas zasypiam wśród drzew cisza, sowa się puszczy odzywa się czasem na nocnej zmianie zielono dzisiaj przy świetle księżyca usnąć nie umiałem za spokojnie za bardzo wypoczęty słucham śpiewu lasu zamykam powieki unoszę się ponad i nad jutro kochanie przyjdę na śniadanie
67 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 3 lata temu
jak to igły, nieuruchomić człowieka potrafią nawet zabić jak nie jeden lek
a noc jak to noc jest ku temu zdatna bo nikt nie pyta co podaje pielegniarka
znając anestiologów
też uczą się na krzyzowych paciorkach a jak wiemy mamy ich 33
niczym lata Chrystusa
tak umiera nauka i ciągle jest w lesie
bez wiary i Ducha do miłości pracy wykonywanej
gdzie dobrych lekarzy zastąpiło się konowałami
rządnych pieniędzy i oburzenia jak wściekłości
kiedy podważy się ich kwalifikacje
gdzie pierwszy wiatr wyciął las
z górki pod górkę
nie każdemu będzie na uśmiech
biegnąc po hipodromie
bo las jest w nas
niczym dr Wilczur w dobrym filmie
'Znachor' w:)
K
kaja-maja 3 lata temu
a nocą las jest ciemny
i srebne gwiazdy drogi nie pokażą
jak księzyc co pod niebem płynie
a dobry anioł idzie za tobą w:)
ryty 3 lata temu
jutro kochanie przyjdę na śniadanie

tylko za to
plus
bo reszta
jest zaciemnieniem

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie