oczami z ukrycia

jaki głupi
dławię się strachem
szukam w sobie siebie witalnego bohatera

lęk spętał serce ciernie wokół
mur za murem schowałem miłość

świecie dokąd pędzisz na zepsutym rowerze

nie mam sił by rano podnieść kości obleczone ciężarem
kolejny dzień boli jak otwarte cierpieniem drzwi

troszczę się o dzieci choć sam jak dziecko
przytulam do poduszki smutki

zniknąć na jakiś czas nie było by źle
uciekam przed światem on dopada mnie

idę drogą patrzą oczy tłumu
jak na ufo albo wydaje się mi

człowiek jest słaby słabnie siła miłości
w strachu wychodzę do pracy o świcie

niewolnikiem jestem we własnym ciele
nie pasuję do otoczenia ono mnie nie chce
4 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
To uczucie jakby się nie pasowało do tego świata.....ehhh coś mi ono mówi;)))
zyga66 11 lat temu
znam to uczucie jaro, przejdzie ;)
A
alali 11 lat temu
bardzo prawdziwe,bo ileż to razy człowiek musi postępować wbrew sobie ,aby zwyczajnie przetrwać
12 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie