Przejdź do treści

odpłynąć byle gdzie ściskając wiosło

Od siebie
gdy zapominam gdy się spinam płoną wszystkie szczyty zamyślony przygnębiony odpuszczam na chwilę by nabrać siły odpływam w łodzi płynę w dół brzegi strome wystarczy miejsca na dwoje pakuj się przyjacielu w podróż bez czerwonych róż bez pocałunków na pożegnanie będzie surowo i suchy chleb zjemy to co złowię mięso surowe może i zdrowe jak w nas młody duch muszę zapomnieć o świecie popłyniemy do miasta na końcu świata tak gdzie księżniczki o włosach złotych długich warkoczach i ślicznych oczach noc nie jest wesoło nocą jest dym na wodzie unosi nas tęsknota za nieznanym co było to historia mniej istotna już bliżej słońca przystań robi się gorąco witaj nas jest dobrze kocham wolność nie rozumiem gniewu
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie