Przejdź do treści

podróż w tę i z powrotem

O sobie
jak przez igłę przewlec nitkę zbyt krótkie dni przeciskane przez wąskie drzwi kuszony kolorem kasztanów twoich włosów wokół dłoni przy niezapomnianych nocnych chwil wychodzę z siebie staję nagi chwyciłaś mnie na wyłączność zgaszona nadzieja bo świat będzie jedynie prywatny jak linie papilarne otacza bezsilności czas otwiera zamyka powieki jak drzwi kolorem czerwonym zachodu słońca jak w winie wykąpani zapadamy w otchłań kosmosu lub jakiejkolwiek galaktyki niedaleko Helios centrum uderzeniem gorąca czekolady pieszczeniem podniebienia wybucham lawina w twoim urządzeniu
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie