Przejdź do treści

przypadkiem

spotkałem ciebie na dworcu w Krakowie spotkałem się nasze dłonie nic nie mówiłaś również nie mogłem nic powiedzieć nasz pociąg przypadkiem pędził w tym samym kierunku jak wspaniale mieć przy sobie kochaną osobę którą przypadkiem spotkać się wypadło pędziły koła szept twoich słów pieścił uszy widziałem jak mi zazdroszczą jak mi zależy tuliłaś się w ramiona moce jak głaz nam siebie jest za mało nazwałaś mnie mój miły bo nie znałaś mego imienia powiedziałem skarbie to ci się spodobało pocałowałem cię po raz pierwszy serce w piersi pikowało a mi było mało
54 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
czasmi przypadkowy przypadek cudowną chwilę daje w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie