Przejdź do treści

raz jeszcze

O sobie
nocy czerń w oddali jasno w rytmie tańców piwo z puszki wyciśnięte aluminium trzeszczy jak w starym kinie zerwany film jest dreszcz bo musi przeszyć piersi przez koszulę przed wychyleniem pierwszego kielicha oniemiały zemdlałem widziałem cię w sukni jakże białej przed ołtarzem zaręczyny i poprawimy razem choć nad zielone łąki po raz ostatni choć teraz rzuć pranie i się wybieraj spojrzenia prosto w tarczę słoneczną dotyk dłoni przepływ pozytywnej pary energetycznie bez wampirycznych piranii nie umieraj kiedy bijemy pianę ciepło w sercu rozgrzewa nie przeganiaj z brzucha motyli wymień spojrzenia u jubilera patrzysz mi w oczy widzisz głębie nie zawieje mi twoich oczu słów potok szelestem jesieni kocham i umieram zawsze gdy pytasz czy palisz kocham palić to się zdarza nie umieram jeszcze raz
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie