Przejdź do treści
Czytanie

rejs

O przyjaźni
dryfuję już trzeci dzień gdzie pieprzony brzeg woda zimna słona nieczysta łódź głęboko zanurzona nie mam sił dalej wiosłować podaj dłonie wpław popłyniemy we dwoje tutaj gdzieś powinna być wyspa tak mówi moja mapa którą wytatuowałem na dłoni dotykam skroni nie mam już sił zaraz zginę w odmętach jesteś nadzieją niech wichry wieją sztorm obudzi wyjdę na suchy brzeg przerwę ten rejs zachłysnąłem się tobą albatros chce coś powiedzieć przeleciał nad głową
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

12 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie