Przejdź do treści

szkicem na papierze

O sobie
życiem szkicuję dni na szklanym blacie kartka z zeszytu z matmy te gorsze i te wybrane lepsze w nie najgorsze popołudnie pszczoły żuki pracowicie przygotowują się do zimy wspomnienia utkwiły w pamięci uśmiechem na ustach częstuję babcię przeleję na papier obrazek następującego lata na końcu ołówka czarny grafit jak grzywy koni biegnących pastwiskiem zielone myśli jasne sny szumem w uszach dźwięki ptaków szybujących niebem odpocznę pod lasem przy starym krzyżu stoi tu odkąd mały rowerem tędy przejeżdżałem z tatą płyną wody bije źródło sercem ziemi dobiega echo kukułki a w kieszeni nie mam grosza na szczęście więc dalej będę biedny na szyi z krzyżykiem z pierwszej komunii ale wierny wartościom napełniony miłością do aniołów i ludzi podłych zielone myśli jasne sny szumem w uszach dźwięki ptaków szybujących niebem
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie