Przejdź do treści

tak było czas nas wypalał

O śmierci
ciężko jest żyć gdy inni mają układ urodziłem się w tej rodzinie a miała być inna szybkie samochody willa domek Mazury wakacje morze plaża góry pełen wypas Zakopane lub Bieszczady obiad u mamy wspominamy czasy gdy komuniści witała biała guma na kilka lat pasy jestem tym kim być nie powinienem być a jestem obok co za karma nieświeży oddech pędzę do przodu mam w sobie tyle pary co wiary ona wypełnia kosmos odlatuję w weekend nie znajdziesz mnie na obiedzie u mamy lecę w przyszłość zaprzeszłe czasy żegnam szklanką gorzkiej herbaty czas zapisany na szarych murach utrwala słowa gdy upadałem nie sięgając bram tarcza słoneczna na ustach zastygła ślina nie trzymałem dla ciebie czasu mała ćpałem uciekałem z domu dzieci małe płacz ważną była zabawa jestem tym kim być nie powinienem być a jestem obok co za karma nieświeży oddech pędzę do przodu mam w sobie tyle pary co wiary ona wypełnia kosmos odlatuję w weekend nie znajdziesz mnie na obiedzie u mamy
77 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 7 lat temu
powtarzasz się... jak jakiś tetryk
jaropasztii 7 lat temu
to jest piosenka ...
iśka 7 lat temu
trochę smutna ta piosenka,myślę,że zawsze wszystko można zmienić,naprawić i sprawić,że kolejna piosenka będzie przywracać nadzieję,wyzwalać nowe siły jakie daje życie w pełni:)pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie