Przejdź do treści
Czytanie

tak mi brakuje ciebie

O sobie
przed podróżą słuchałem ojca słów zastygłem na posterunku z karabinem nie zobaczyłem go już nigdy więcej rozpłynął się we własnym niebie brakowało go samotność pachniała jego zapachem mundur w szafie orkiestry straży ogniowej gdy w helikon dął włos jeżył się serce drgało mocniej żegnaj do zobaczenia tyle dopowiedzenia co zrobiłem z życiem gdy wysłałeś jak posłańca na krańce świata skąd ciężko wrócić pod strzechę by naprawić stary płot tego nie da się naprawić tkwię gdzieś z raną w sercu
110 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

84 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie